Graffa to pączki rodem z Neapolu. Duże, z dziurką, jeszcze gorące obtaczane w drobnym cukrze. Od innych pączków oprócz wielkości i kształtu odróżnia je dodatek ziemniaków do ciasta oraz limoncello, które nadaje pączkom cytrynowy posmak i aromat. W Neapolu można je kupić prawie na każdym kroku. I to właśnie w Neapolu jedliśmy je pierwszy raz. Zachwyciły nas od pierwszego kęsa, więc gdy w Kukbuku trafiłam na przepis, to było wiadomo, że neapolitańską graffę zrobię kiedyś w domu. Jak to czasem bywa, przepis musiał swoje odleżeć i w tym roku w końcu je usmażyłam. Wyszły obłędne! W smaku takie same jak te które jedliśmy w Neapolu.
