środa, 7 grudnia 2016

Kluseczki z buraków


Czy u Was czas też tak gna jak szalony? I z każdym dniem przyspiesza co raz bardziej i bardziej? Przecież dopiero co rozpoczął się listopad, a tu już grudzień i Święta za pasem! Kolejka przepisów do opublikowania na blogu z każdym dniem robi się dłuższa, posty z Lizbony również czekają na zredagowanie - tylko doba jak na złość na tylko 24 godziny. Zanim więc Lizbona i kulinarne portugalskie wspomnienia, to mam dla Was przepis na pyszne kluseczki z buraków, które świetnie sprawdzą jako dodatek do obiadu lub jako samodzielny posiłek. Na pewno świetnie skomponują się z pieczonymi mięsami podczas świątecznego obiadu.



  • 600 g buraków (waga ze skórką)
  • 250 g serka mascarpone
  • 400-450 g mąki pszennej 
  • 1 jajko
  • 1 pęczek kolendry
  • 1 bazylii
  • 3 łyżeczki czarnuszki 
  • pieprz
  • sól 

Buraki myjemy, kroimy na pół i pieczemy w piekarniku do miękkości. Miękkie buraki obieramy ze skórki i rozdrabniamy blenderem na puree. Do buraczanego puree dodajemy serek mascarpone, drobno posiekaną kolendrę oraz bazylię, 1 łyżeczkę soli, czarnuszkę i jajko. Następnie stopniowo dosypując mąkę, wyrabiamy gładkie ciasto – może się zdarzyć, że ciasto wchłonie mniej lub więcej mąki niż jest podane w przepisie. Z wyrobionego ciasta formujemy cienkie wałki, które następnie kroimy nożem na mniejsze kawałki. Gotowe kluseczki wrzucamy do lekko posolonego wrzątku i gotujmy przez około 2-3 minuty od momentu aż wypłyną na powierzchnię wody. Kluseczki podajemy prosto z wody lub podsmażamy je na  maśle na złoty kolor. Po wierzchu możemy posypać je czarnuszką. 


   


Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia kluseczek na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.


wtorek, 8 listopada 2016

Figi zapiekane z kozim serem


Smacznie przy niewielkim wkładzie pracy? 
I do tego w miarę szybko? Tak! Tak! Tak! Właśnie 
takie są figi zapiekane z kozim serem. To jedna z moich 
ulubionych szybkich przekąsek na ciepło. 




  • 4-6 świeżych fig
  • 1 kozi ser pleśniowy w formie walca 
  • zielona cebulka
  • czarnuszka
  • bagietka

Figi oraz ser kroimy w plasterki i układamy naprzemiennie w naczyniu do zapiekania lub w brytfannie wyłożonej papierem do pieczenie. Tak ułożone figi i ser posypujemy czarnuszką i wkładamy do piekarnika  nagrzanego do temperatury 200 stopni C. na około 15-20 minut. Danie jest gotowe do jedzenia gdy ser zaczyna się topić. Po wyjęciu z piekarnika figi i ser posypujemy posiekaną zieloną cebulką. Podajemy gorące ze świeżą bagietką.





Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia potrawy na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.


poniedziałek, 7 listopada 2016

Ryż na mleku z jabłkami w cynamonowym karmelu


Zamiast pięknej słonecznej i ciepłej złotej jesieni mamy deszcz i zimno. Czy w taką pogodę też chodzi za Wami coś dobrego? Czy jesień ma dla Was smak jabłek i cynamonu? Jeśli tak, to jest to przepis dla Was! Ryż na mleku z kawałkami jabłek zanurzonymi w cynamonowym karmelu - świetnie sprawdzi się jako śniadanie lub deser. Doskonale smakuje zarówno na ciepło, jak i na zimno. To co, gotujecie dzisiaj? :)




Ryż na mleku
  • 50 g białego ryżu
  • 400 ml mleka
  • 1/2 łyżki brązowego cukru
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 jabłka startego na tarce o grubych oczkach

Jabłka w cynamonowym karmelu
  • 1/2 jabłka pokrojonego w grubą kostkę 
  • 4 łyżki cukru trzcinowego
  • 5-6 łyżek śmietany 18% tł.
  • 1 łyżeczka cynamonu

200 ml mleka doprowadzamy do wrzenia, a następnie wsypujemy do niego ryż i gotujemy mieszając do czasu aż ryż wchłonie mleko i całość zgęstnieje. Po tym czasie wlewamy resztę mleka, dodajemy starte jabłko, cukier oraz cynamon i ponownie gotujemy, mieszając do czasu aż ryż osiągnie odpowiednią miękkość - w razie potrzeby można dolać jeszcze trochę mleka lub wody. Ugotowany ryż przekładamy do naczyń, w których będziemy go podawać. Przygotowujemy jabłka w karmelu. Na suchą rozgrzaną patelnię wysypujemy cukier trzcinowy i czekamy aż się rozpuści i zacznie karmelizować. Następnie dodajemy śmietanę oraz cynamon i całość dokładnie mieszamy, do czasu osiągnięcia jednolitej konsystencji. Na końcu dodajemy jabłka pokrojone w kostkę i całość mieszamy, tak aby jabłka pokryły się karmelowym sosem. Jabłka razem z cynamonowym karmelem wykładamy na ryż. Podajemy na ciepło lub na zimno. 




   

Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia potrawy na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.

sobota, 5 listopada 2016

Tarta cytrynowa z borówkami


Czekoladowy kruchy spód, cytrynowy krem na bazie śmietanki i mascarpone oraz wyrazisty lemon curd z dodatkiem borówek - czy może być lepsze połączenie? Tartę zrobiłam dla Krzyśka do pracy i podobno zniknęła w pierwszej kolejności - lepszej rekomendacji smaku chyba nie trzeba... :) 



Ciasto
  • 165 g masła
  • 300 g mąki pszennej
  • 30 g kakao
  • 90 g cukru
  • 3 żółtka

Ze wszystkich składników zagniatamy szybko gładkie ciasto, owijamy je folią i wkładamy do lodówki na co najmniej 30 minut. Po tym czasie ciastem wylepiamy formę do tarty o średnicy 28 cm. Ciasto gęsto nakłuwamy i wkładamy do lodówki na kolejne 30 minut. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 190 stopni C. Schłodzone ciasto wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez około 20-25 minut.

Krem cytrynowy
  • 400 ml śmietany 36% tł.
  • 250 g serka mascarpone
  • skórka otarta cytryn
  • sok wyciśnięty z 4 cytryn
  • 2-3 łyżki cukru pudru

Śmietanę z cukrem pudrem ubijamy na sztywno. Do sztywnej śmietany stopniowo dodajemy serek mascarpone. Na końcu dodajemy skórkę oraz sok z cytryn i całość dokładnie mieszamy.

Lemon curd
  • sok wyciśnięty z 6 cytryn
  • skórka otarta z 6 cytryn
  • 4 jajka
  • 4 żółtka
  • 320 g cukru
  • 160 g masła

W garnku za pomocą trzepaczki roztrzepujemy jajka, żółtka oraz cukier. Garnek stawiamy na małym palniku, dodajemy masło oraz sok wyciśnięty z cytryn i cały czas mieszając podgrzewamy do czasu aż krem zgęstnieje. Gotowy krem przecieramy przez sitko o drobnych oczkach, aby pozbyć się ewentualnych grudek i mieszamy ze skórką wyciśniętą z cytryny. Odstawiamy do lodówki do schłodzenia.

Dodatkowo
  • borówki amerykańskie
  • listki melisy lub mięty do dekoracji

Na upieczony kruchy spód wykładamy krem cytrynowy, tak aby dokładnie wypełnił całe ciasto. Na krem wykładamy lemon curd, rozsmarowujemy go po całej powierzchni i posypujemy borówkami amerykańskimi. Całość wkładamy do lodówki najlepiej na całą noc. Przed podaniem dekorujemy listkami melisy lub mięty.




  


Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia tarty na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.


piątek, 4 listopada 2016

Ciasteczka muffinki


Dawno nie było na blogu jakichś fajnych ciasteczek, no nie? Ale nadarzyła się okazja, więc są! Kruche ciasteczka w kształcie uroczych muffinek powstały dla moich przedszkolaków z okazji Pasowania Na Przedszkolaka. Dzieciakom chyba smakowały, bo błyskawicznie zniknęły :)




  • 2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki kakao
  • szczypta soli
  • 170 g miękkiego masła
  • 1 jajko
  • 3/4 szklanki cukru
  • lukier królewski  w wybranych kolorach do dekoracji

Ze wszystkich składników zagniatamy gładkie ciasto. Gotowe ciasto możemy włożyć do lodówki na 30-60 minut, ale ja ten etap zazwyczaj pomijam. Ciasto rozwałkowujemy na grubość około 4 mm i foremką o kształcie muffinki wycinamy ciastka, które następnie układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasteczka pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury około 200 stopni C. przez 10-12 minut. Wystudzone ciasteczka dowolnie dekorujemy lukrem. Gdy lukier wyschnie, ciasteczka możemy zapakować w celofan i przewiązać ozdobnym sznurkiem.




Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia potrawy na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.


poniedziałek, 31 października 2016

Ciasto marchewkowe z czekoladą


Jakiś czas temu na zajęciach z przedszkolakami uczyliśmy się o warzywach. Nie od dzisiaj wiadomo, że świat najlepiej poznawać wielozmysłowo. Dlatego też przedszkolaki oglądały surowe i obrane marchewki, dotykały, wąchały i smakowały. Wspólnie próbowaliśmy surówki z marchewki, robiliśmy razem sok marchewkowy, a na koniec zajęć jedliśmy ciasto marchewkowe - bo marchewka to takie warzywo z którego można zrobić wiele smakołyków.  Chciałam by ciasto dla moich 3-latków było delikatne w smaku. Zrezygnowałam więc z dodatku cynamonu, a w zamian dodałam startą na tarce mleczną czekoladę. Wyszło naprawdę dobre marchewkowe ciasto. Dzieciaki zajadały tak, że aż uszy im się trzęsły!




  • 1 szklanka drobno startej surowej marchwi
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki oleju
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 100 g mlecznej czekolady startej na tarce o grubych oczkach
  • cukier puder do posypania po wierzchu 

Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia oraz z sodą oczyszczoną, wlewamy olej - całość miksujemy na gładkie ciasto. Na końcu dodajemy stratą marchewkę oraz czekoladę i dokładnie mieszamy. Ciasto przekładamy do formy - użyłam takiej o wymiarach 33x10 cm - wyłożonej papierem do pieczenia do pieczenia lub wysmarowanej masłem i wysypanej kaszą manną lub bułką tartą. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 200 stopni C. przez około 40 minut. Po wystudzeniu ciasto posypujemy cukrem pudrem.


   

Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia ciasta na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.


piątek, 28 października 2016

Bułki do hamburgerów


Idealne bułki do hamburgerów? Bez problemu można upiec je samemu w domu! Przetestowałam kilka przepisów i najlepszy okazał się ten, którego autorką jest Martha Stewart. Bułeczki są mięciutkie i maślane. Świetnie sprawdzą się nie tylko do hamburgerów, ale również jako bułeczki śniadaniowe. 




  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 250 ml letniego mleka
  • 2 łyżki roztopionego masła
  • 1,5 łyżki cukru
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 8 g świeżych drożdży 
  • 1 jajko

  • sezam do posypania
  • 1 łyżka mleka
  • 1 żółtko

Z drożdży, 2 łyżeczek cukru, 2 łyżeczek mąki oraz 2-3 łyżek letniego mleka przygotowujemy zaczyn i odstawiamy go w ciepłe miejsce do czasu aż podwoi swoją objętość. Mąkę mieszamy z cukrem i solą, dolewamy mleko oraz dodajemy 1 jajko i wyrośnięty zaczyn. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Wyrobione ciasto pozostawiamy w misce przykrytej ściereczką na około 1,5 godziny. Po tym czasie ciasto dzielimy na 8-10 części i formujemy okrągłe bułeczki, które następnie mocno spłaszczamy. Bułeczki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstawiamy na około 40 minut, aby podwoiły swoją objętość. Wyrośnięte bułeczki smarujemy  żółtkiem wymieszanym z mlekiem i posypujemy sezamem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 200 stopni C. przez około 12-15 minut. 





Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia bułek na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.


czwartek, 20 października 2016

Ciasteczka z buraków i kaszy jaglanej


Wiecie, że sezon na buraki mamy w pełni?! Tak, tak! Bo chociaż buraki są dostępne przez cały rok, to warto pamiętać, że to typowo jesienne warzywo. Często niedoceniane, zazwyczaj kończą w barszczu lub jako dodatek do mięsa. A tymczasem buraki dają szerokie pole do popisu  w kuchni! Dlatego też dzisiaj zapraszam Was do upieczenia pysznych buraczanych ciasteczek z dodatkiem kaszy jaglanej i czekolady.



  • 2-3 średnie buraki
  • 50 g płatków owsianych 
  • 30 g preparowanej kaszy jaglanej
  • 100 g mąki pszennej
  • 100 g mlecznej lub gorzkiej czekolady
  • 1 łyżka kakao 
  • 65 g miękkiego masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 4 łyżki miodu


Buraki gotujemy do miękkości. Wystudzone ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Mąkę mieszamy z kaszą jaglaną oraz płatkami owsianymi, proszkiem do pieczenia i kakaem. Dodajemy starte buraki, masło, miód oraz jajko – całość dokładnie mieszamy. Czekoladę drobno siekamy i łączymy z powstałym ciastem. Ciasto odstawiamy na około 30 minut. Po tym czasie z ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego, które delikatnie spłaszczamy i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasteczka pieczemy przez około 20-25 minut w temperaturze 190 stopni C. 


   


Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia ciasteczek na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.


wtorek, 18 października 2016

Szarlotka tatrzańska


Kto z Was choć trochę chodzi po Tatrach, ten na pewno zna smak tatrzańskiej szarlotki. Nie ma nic lepszego po górskiej wędrówce niż kawałek ciasta. Tatrzańska szarlotka jest wyjątkowa, więcej w niej jabłek niż ciasta - jabłek pokrojonych w cieniutkie plasterki, delikatnie oprószonych cynamonem. Chyba żadna inna szarlotka nie smakuje tak dobrze jak ta. Do tej szarlotki koniecznie użyjcie jabłek odmiany szara reneta - tylko one podczas pieczenia zachowają kształt i nie rozpadną się. Długo szukałam idealnego przepisu na tatrzańską szarlotkę i znalazłam go w końcu u Kasi z ChilliBite - receptura sprawdzona, ciasto idealne - koniecznie je upieczcie, a na pewno nie pożałujecie! 




Ciasto
  • 500 g mąki 
  • 250 g masła
  • 90 g cukru pudru
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki śmietany

Warstwa jabłkowa
  • 3 kg szarej renety
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżeczki cynamonu

Z zimnego masła, mąki, cukru, pudru, żółtek i śmietany zagniatamy szybko gładkie ciasto. 1/3 ciasta wkładamy do woreczka i chowamy do zamrażarki. Formę o wymiarach 24x28 cm wykładamy papierem do pieczenia i pozostałymi 2/3 ciasta wylepiamy dno formy - tak przygotowaną formę wkładamy do lodówki na około godzinę. Jabłka - koniecznie szara reneta - obieramy, pozbawiamy gniazd nasiennych i kroimy na bardzo cieniutkie plasterki. Najlepiej zrobić to przy użyciu mandoliny do krojenia owoców i warzyw lub malaksera, ale bez problemu można to zrobić również ręcznie. Jabłka pokrojone w plasterki oprószamy cynamonem oraz cukrem pudrem i całość delikatnie mieszamy, tak aby cukier i cynamon oblepiły wszystkie jabłka - należy to robić w miarę delikatnie, tak aby nie połamać plasterków. Tak przygotowane jabłka wykładamy na schłodzone ciasto - plasterki układamy poziomo, dociskamy i wyrównujemy. Jabłka powinny utworzyć dość grubą, około 6 cm warstwę. Na wierzch jabłek ścieramy na tarce ciasto z zamrażalnika. Ciasto pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 160 stopni C. przez około 60-80 minut - do czasu aż wierzch ciasta będzie złoty. Wystudzone ciasto posypujemy cukrem pudrem. Kroimy na dość duże kwadratowe kawałki.   


   




Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia szarlotki na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.


środa, 12 października 2016

Grillowana ośmiornica


Jeśli lubicie owoce morza, to ten przepis na pewno przypadnie Wam do gustu. A jeśli nie lubicie, to może po jego wypróbowaniu polubicie? Grillowana ośmiornica jest bardzo prosta do zrobienia. Będzie świetna na obiad lub gorącą kolację. 



  • 1 mrożona ośmiornica o wadze około 1kg
  • oliwa
  • natka pietruszki
  • pieprz
  • sól  

Ośmiornicę rozmrażamy, a następnie wkładamy ją do garnka z wrzącą wodą i gotujemy przez około 45-50 minut. Po tym czasie ośmiornicę wyciągamy z garnka i studzimy. Wystudzoną ośmiornicę kroimy na mniejsze kawałki, najlepiej w grube paski. Macki, jeśli nie są zbyt  grube, pozostawiamy w całości. Kawałki ośmiornicy grillujemy na mocno rozgrzanej patelni grillowej przez kilka minut, co jakiś czas je odwracając. Ośmiornicę podajemy gorącą, skropioną oliwą, oprószoną solą i pieprzem oraz obficie posypaną natką pietruszki. Świetnie komponuje się ze świeżym pieczywem lub ryżem. 




Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia potrawy na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.


wtorek, 11 października 2016

Barszcz czerwony Babci Helenki


Kto gotuje najlepsze zupy na świecie? Oczywiście Babcia Helenka! 
A babciny barszcz czerwony to już mistrzostwo świata! 
Koniecznie z gniecionymi ziemniakami!
Idealny na takie chłodne dni jak dzisiaj!



  • 3-5 średnich buraków
  • 1-2 łyżeczki octu
  • 2,5 łyżki mąki pszennej
  • 3-5 łyżek śmietany 12% tł. 
  • ¼ szklanki mleka 
  • 1 średnia cebula
  • 1 łyżka masła
  • cukier 
  • sól

Buraki obieramy, kroimy na mniejsze kawałki, zalewamy wodą, odrobinę solimy i gotujemy przez mniej więcej godzinę. Po tym czasie do gotujących się buraków wlewamy ocet. Następnie mąkę mieszamy z odrobiną wody – gdy ładnie się rozetrze, dolewamy do niej jeszcze trochę wody i wlewamy do gotującego się barszczu, cały czas go mieszając. Zupę chwilę jeszcze gotujemy, a następnie wyciągamy z niej buraki. Śmietanę łączymy z mlekiem – do tej mieszaniny dolewamy trochę gorącego barszczu i całość wlewamy pomału do zupy, pamiętając o mieszaniu jej. Cebulę kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na maśle na złoty kolor – razem z masłem dodajemy ją do barszczu. Barcz podajemy z ziemniakami. 


   


Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia zupy na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.


poniedziałek, 26 września 2016

Drożdżówki ze śliwkami i kruszonką


Śliwki na dobre rozgościły się na targowych straganach i tak ładnie wyglądają, że aż żal ich nie kupić... Większość po przyniesieniu do domu tak jakoś od razu tajemniczo znika, ale część udało się odłożyć i upiec z nimi drożdżówki, które świetnie sprawdziły się jako przekąska na drugie śniadanie do pracy. 




Ciasto
  • 500 g mąki pszennej
  • 35 g świeżych drożdży
  • 60 g cukru
  • 50 g roztopionego masła
  • 2 jajka
  • 250 ml mleka

Kruszonka
  • 40 g cukru
  • 40 g masła
  • 50 g mąki

Dodatkowo
  • śliwki
  • bułka tarta
  • 1 jajko

Z drożdży, 2 łyżeczek cukru, 2 łyżeczek mąki oraz 2-3 łyżek letniego mleka przygotowujemy zaczyn i odstawiamy go w ciepłe miejsce do czasu aż podwoi swoją objętość. Pozostałą mąkę oraz cukier mieszamy ze sobą, dodajemy 2 jajka, roztopione masło, letnie mleko oraz wyrośnięty zaczyn i wyrabiamy dokładnie ciasto. Ciasto drożdżowe jest dobrze wyrobione jeśli odchodzi od brzegów miski. Wyrobione ciasto odstawiamy do wyrośnięcia na około 60 minut. Wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy na grubość 2-3 centymetrów i za pomocą obręczy, szklanki lub innego okrągłego przedmiotu wykrawamy okrągłe placki. Ja użyłam obręczy o średnicy 9,5 cm. Następnie za pomocą szklanki lub innego przedmiotu o średnicy mniejszej niż średnica wykrojonych placków robimy w plackach wgłębienia odciskając w nich dno szklanki. Ciasto na wgłębionej części powinno być bardzo cienkie. Wgłębienie oprószamy bułką tartą i układamy w nim śliwki przekrojone na połówki lub ćwiartki. Jajko roztrzepujemy i smarujemy nim brzegi drożdżówek. Następnie przygotowujemy kruszonkę poprzez roztarcie ze sobą masła, mąki oraz cukru. Kruszonką posypujemy drożdżówki. Drożdżówki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 190 stopi C. przez około 20-30 minut.


   




Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia drożdżówek na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.


poniedziałek, 19 września 2016

Ciasto drożdżowe z malinami i kruszonką


W powietrzu czuć już jesień. Dni są coraz krótsze i coraz chłodniejsze. Liście pomału zmieniają kolor... Na szczęście to dopiero wrzesień i jeszcze można mieć nadzieję na ciepłe i słoneczne dni. A tymczasem w oczekiwaniu na polską złotą jesień koniecznie upieczcie drożdżowe ciasto z malinami i kruszonką. Będzie świetne zarówno na śniadanie z kubkiem gorącego kakao, jak i do popołudniowej kawy. 




Zaczyn
  • 2 łyżeczki cukru
  • 30 g świeżych drożdży
  • 2 łyżeczki mąki pszennej
  • 2-3 łyżki letniego mleka

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce do czasu aż zaczyn podwoi swoją objętość.


Ciasto
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki cukru
  • szczypta soli
  • 30 g drożdży
  • 300 g mąki pszennej
  • 170 ml mleka
  • 45 g masła

170 ml mleka i 45 g masła podgrzewamy do czasu aż masło się roztopi.  Jajko, 1/2 szklanki cukru i szczyptę soli miksujemy na gładką masę. Do powstałej masy przesiewamy przez sito mąkę oraz dodajemy zaczyn. Wszystko mieszamy, a następnie dolewamy mleko z masłem. Całość miksujemy świderkami do czasu aż zaczną się tworzyć pęcherzyki a ciasto będzie odchodziło od miski. Wyrobione ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 30-60 minut.


Kruszonka
  • 20 g masła
  • 2-3 łyżki mąki
  • 2-3 łyżki cukru

Wszytskie składniki rozcieramy w palcach aż powstanie kruszonka.

Dodatkowo
  • maliny świeże lub mrożone 

Wyrośnięte ciasto przekładamy do formy o wymiarach 35x12 cm wyłożonej papierem do pieczenia i rozprowadzamy je tak, aby równomiernie pokryło formę. Na wierzch ciasta wysypujemy maliny, tak aby przykryły ciasto jedną warstwą.Na maliny wykładamy kruszonkę. Ciasto pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 190 stopni C. przez około 20-25 minut. 


   


Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia ciasta na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.


środa, 14 września 2016

Móżdżek wieprzowy smażony z jajkami


Jakiś czas temu naszła mnie ochota na móżdżek smażony z jajkami i jak na złość nie było go w żadnym ze sklepów. I gdy w zasadzie już zapomniałam o tej mojej zachciance, w końcu na niego trafiłam. A jak trafiłam, to kupiłam i przygotowałam w najprostszy z możliwych sposobów - tak jak to dawniej zawsze robił Dziadziuś Jasiu. Pamiętam te poranki u dziadków na wsi, gdy po całym domu rozchodził się zapach duszonej cebulki i smażonego móżdżku. To były takie fajne lata czasy... A teraz pozostaje tylko usmażyć móżdżek i chociaż na chwilę powrócić do tamtych czasów. 



  • 400 g móżdżku wieprzowego
  • 2-3 jajka
  • 1 średnia czerwona cebula
  • masło
  • natka pietruszki
  • pieprz
  • sól

Móżdżek zalewamy zimną wodą i delikatnie oczyszczamy z błonek. Niektórzy polecają również zagotować móżdżek w wodzie z octem i dopiero obierać z błonek, ale wg mnie wystarczy zalać go zimną wodą. Cebulę kroimy w piórka i podsmażamy na maśle. Do podsmażonej cebuli dodajemy pokrojony móżdżek i całość smażymy kilka minut. Następnie wbijamy jajka, solimy, pieprzymy, mieszamy i smażymy do czasu ścięcia się jajek. Podajemy z posiekaną natką pietruszki lub inną zieleniną. 


   


Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia potrawy na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.


niedziela, 11 września 2016

Chleb na serwatce


Ostatnio trochę Was zaniedbałam - przyznaję się bez bicia! W kolejce na opublikowanie czeka mnóstwo przepisów, tylko z czasem jakoś krucho przez ostatnie dni... Ale już nadrabiam zaległości! Dzisiaj mam dla Was przepis na rewelacyjny chleb na serwatce - koniecznie musicie go upiec. Serwatka to produkt, który pozostaje nam po zrobieniu sera - zazwyczaj ją wylewamy, ale niesłusznie. Bo serwatka nie tylko ma wiele cennych składników odżywczych, ale również świetnie sprawdza się jako jeden ze składników pysznego chleba z chrupiącą skórką. To co, wypróbujecie przepis? :)



  • 350 g serwatki pozostałej po zrobieniu sera
  • 250 g mąki pszennej typ 450
  • 250 g mąki żytniej typ 720
  • 30 g świeżych drożdży
  • 1,5 łyżeczki cukru
  • 1,5 łyżeczki soli 

Letnią serwatkę łączymy z cukrem oraz drożdżami - całość dokładnie mieszamy do czasu aż drożdże się rozpuszczą. Następnie dodajemy obydwa rodzaje mąki oraz sól i wyrabiamy gładkie ciasto. Ciasto jest dobrze wyrobione jeśli zaczyna odchodzić od brzegów miski. Miskę z wyrobionym ciastem przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 60 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Po tym czasie z ciasta formujemy okrągły bochenek i wkładamy go miski wyłożonej ściereczką i oprószonej mąką. Jeśli macie specjalny koszyk do wyrastania chleba, to oczywiście użyjcie koszyka. Tak uformowany bochenek odstawiamy na około 30 minut. Wyrośnięty chleb przekładamy na rozgrzany kamień, nacinamy go na wierzchu i pieczemy przez około 35-40 minut w temperaturze 200 stopni C. Oczywiście chleb można upiec również na zwykłej blasze, a nie na kamieniu do pieczenia. 


   


Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia chleba na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.


czwartek, 25 sierpnia 2016

Koktajl jeżynowy z mascarpone


Każdy, nawet najdłuższy urlop, kiedyś dobiega końca... Pora wracać do pracy. Po ponad trzech tygodniach wolnego to naprawdę ciężkie doświadczenie. Urlop się skończył, ale lato na szczęście jeszcze jest z nami. Korzystajmy więc i czerpmy z niego pełnymi garściami. Dzisiaj kolejna jeżynowa propozycja - koktajl z serkiem mascarpone. Smakuje zupełnie inaczej niż koktajl na jogurcie, maślance czy śmietanie - to jeden z moich ulubionych :)




  • 250 g jeżyn
  • 250-300 g serka mascarpone
  • 200 ml mleka lub więcej 
  • miód lub cukier do smaku

Jeżyny rozdrabniamy blenderem i miksujemy je z serkiem mascarpone. Następnie stopniowo dolewamy mleko i dalej miksujemy do czasu uzyskania jednolitej konsystencji. Ilość mleka zależy od tego, jak bardzo gęsty koktajl chcecie uzyskać. Na końcu koktajl dosładzamy miodem lub cukrem. Podajemy mocno schłodzony. 


   


Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia koktajlu na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Drożdżowe rogaliki z jeżynami


Drożdżowe rogaliki z jeżynami - w sam raz na koniec lata, gdy jeżynowe krzaczki uginają się od dorodnych owoców. Taki rogalik będzie idealny na leniwe śniadanie czy szybką przekąskę w pracy. Ciasto zrobiłam z babcinego przepisu na rogaliki z marmoladą - sprawdzona i wielokrotnie wykorzystywana receptura - na pewno Wam wyjdzie za pierwszym razem :)




  • 1 kostkę margaryny
  • 1/2 kg mąki
  • 6 dkg drożdży
  • 125 ml mleka (pół szklanki)
  • 48 g cukru (2 duże łyżki) + trochę cukru w małej miseczce
  • 2 jajka
  • szczyptę soli
  • jeżyny lub konfitura jeżynowa

Letnie mleko mieszamy dokładnie z drożdżami i 1 łyżką cukru. Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Na stolnicy przygotowujemy mąkę posiekaną z margaryną, 1 jajko i  pozostałą łyżkę cukru. Dodajemy wyrośnięte drożdże, odrobinę solimy i wyrabiamy ciasto. W razie potrzeby podsypujemy trochę mąką. Dobrze wyrobione ciasto owijamy w czystą ściereczkę i wkładamy do zimnej wody. Gdy ciasto wypłynie na powierzchnię, odwijamy je ze ściereczki, chwilę wyrabiamy z odrobiną mąki i rozwałkowujemy na grubość około 4 mm. Rozwałkowane ciasto tniemy na kwadraty o boku 8-10 cm. Na każdy kwadrat ciasta nakładamy po 3-4 jeżyny. Przed nakładaniem jeżyn na ciasto można je wymieszać z cukrem, ale nie jest to konieczne. Zawijamy po przekątnej, tak aby powstał rogalik. Należy pamiętać, żeby zawijany koniec rogalika znajdował się na spodzie, gdyż wtedy rogaliki nie będą się rozwijały w trakcie pieczenia. Dwa końce rogalika odrobinę skręcamy wokół własnej osi i formujemy rogalik. Gdy uformowaliśmy już rogaliki, wbijamy 1 jajko do miseczki i dokładnie je roztrzepujemy. W drugiej miseczce przygotowujemy trochę cukru. Wierzch każdego rogalika maczamy najpierw w jajku, a potem w cukrze i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub posmarowanej margaryną i posypanej mąką. Rogaliki pieczemy w temperaturze 180 stopni C. przez około 20 minut, do momentu aż się ładnie zarumienią. Rogaliki ściągamy z blachy gdy całkowicie wystygną. 


   


Drogi Czytelniku, jeśli wykorzystałeś ten przepis, zapraszam Cię do przesłania zdjęcia rogalików na adres mailowy: anna.m.loska@gmail.com. Zdjęcie zostanie dołączone do albumu na Facebooku z potrawami wykonanymi przez Czytelników.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...